Niekonwencjonalna elektronika, niezależny hip hop, awangardowy rock, muzyka klasyczna i filmowa oraz jazzowe nurty w jednym miejscu





View Marcin Nieweglowski's profile on LinkedIn

Zobacz mnie na GoldenLine

Popieram Kodeks Blogerów

LINKUJMY! - akcja hipertextowa

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes


Blog > Komentarze do wpisu
Przeistoczenie Anti Pop Consortium

Z prostej linii godni następcy spuścizny Public Enemy czy De La Soul, ta czwórka znakomitych nowojorczyków, którzy po latach znów działają wspólnie od zeszłego roku, ma plan powrotu do swoich złotych lat, kiedy to byli oczkiem w głowie takich wytwórni jak: 75 Ark czy Warp. Mówiąc prościej, kolejny album Anti Pop Consortium album "Fluorescent Black" na horyzoncie - został stworzony na potrzeby Big Dada. Będzie to jeden z dwóch longplayów dla wytwórni Willa Ashona i pojawi się w niezwykłym dniu, bo 9 września 2009 roku (same dziewiątki, choć nie wierze w przesądy).

okładka albumu

Oni są wprost fenomenalni, a zarazem są także fenomenem muzycznym. Od kiedy oni pojawili się na scenie, amerykański hip hop obrał nowy kurs, nową drogę. No i teraz zbliża się ona do nowego rozdziału swojej aktywności. Po latach działalności na własny rachunek (solowe rzeczy Beansa, projekt Higha Priesta i M. Sayyida - Airborn Audio), paczka Anti Pop Consortium postanowiła kontynuować swoją wspólną, poczwórną ekspresję. Dlatego też krążek "Fluorescent Black" w zamierzeniach ma uosabiać nowe, choć w dalszym ciągu sprytne i inteligencje teksty oraz nowoczesne aranżacje, które skumulowały się w nich przez te pięć/ sześć lat rozłąki.

Jeżeli jesteś ciekawy, jak to wszystko będzie wyglądało, jak oni będą brzmieli, to zapamiętaj parę rzeczy. Do tej pory z siedemnastu numerów są dostępne dwie kompozycje. Jedna z nich "Apparently" możesz spokojnie ściągnąć za darmo z sieci z tego miejsca. Jego kosmiczny, electro-ludzki język, pełen bulgoczącego basu. Totalnie mnie on zelektryzował. Z kolei drugi utwór - "Capricorn One" możecie go posłuchać w tym miejscu. Jeżeli mam być szczery, to wole ten właśnie kawałek - surowy, czyste uderzenia, dziwaczne szorujące syntezatorowe linie oraz stare, analogowe errory. Co więcej, przypomniało mi się, że parę miesięcy temu przeglądając ich Myspace natknąłem się na utwór "Volcano", którego obecnie już nie ma. Mimo że ma znaleźć się na longplayu, dziwna sytuacja.

Tak czy inaczej, nie widzę żadnych przeszkód, aby móc powiedzieć, że Anti Pop Consortium bardzo pozytywnie rysuje się w moich oczach i uszach. Myślę że materiał "Fluorescent Black" będzie przedstawiać najwyżej klasy, idmowo uformowany, nonszalancki (pozytywnym tego słowa znaczeniu) hip hop, nieprawdaż? ;) Nie mogę już doczekać się, kiedy będę mógł sprawdzić ten krnąbrny materiał.

niedziela, 09 sierpnia 2009, marcin.nieweglowski

Polecane wpisy

  • GusGus bez wytchnienia

    Namaszczali się sami jako "Męska trójka techno-gigantów" te chłopaki z Islandii zmienili po raz kolejny wytwórnię na rzecz kolejnego albumu. Ich koncepcja wskaz

  • The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble ujarzmia smoki

    Spróbuj sobie wyobrazić mieszankę tajemniczego, psychodelicznego Lustmorda, zwartego, gęstego i ciężkiego brzmienia Massive Attack wraz z mrocznym jazzem promie

  • Vibert odkrywa przedziwne głosy

    No ładnie. Ten czołowy elektroniczny ekscentryk (z którego poziomem "inności" może równać się tylko sam Aphex Twin) dobija do albumowej trylogii stworzonej na p

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: