Niekonwencjonalna elektronika, niezależny hip hop, awangardowy rock, muzyka klasyczna i filmowa oraz jazzowe nurty w jednym miejscu





View Marcin Nieweglowski's profile on LinkedIn

Zobacz mnie na GoldenLine

Popieram Kodeks Blogerów

LINKUJMY! - akcja hipertextowa

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes


Blog > Komentarze do wpisu
Sesyjny i zespołowy Herbaliser

Przez niemalże całą swoją muzyczną historię, jazz-hiphopowy projekt Jake'a Wherry'ego i Ollie Teeba był chlubą wytwórni Ninja Tune. Ale w zeszłym roku wszystko się zmieniło, mam nadzieje tylko tymczasowo. Otóż berlińska oficyna !K7 Records wydała ich ostatni album Same As It Never Was. A teraz szykuje się na kolejne długogrające wydawnictwo - już w sierpniu.

okładka albumu

Czy pamiętacie ich longplay "Session One"? Był to bodajże jedyny album, jaki ekipa The Herbaliser wydała własnym sumptem - Department H. Jeżeli nie kojarzycie tego wydawnictwa, to przypomnę, iż z tego krążka pochodzi pełen funkowego groove numer Missing Suitcase osadzony w klimatach filmów lat 70. Chłopaki wracają ze swoimi wzorcami po dziewięciu latach przerwy. Stąd można było się spodziewać, że zatytułują go ... "Session 2".

Ten krążek będzie składał się z jedenastu kompozycji. Chociaż ich proces powstawania jest interesujący. Okazuje się, że na tym albumie znajdą się zarówno utwory stworzone rok temu, jak i ponad dwanaście lat temu. Będzie można poczuć pewien ewolucyjny ciąg tego projektu - z przedsiewzięcia dwóch Londyńczyków w zespół pięcio- oraz ostatecznie siedmioosobowy. No a jak chodzi o ciągłość to ekipa The Herbaliser postawiła na hip hop i acid jazz, czyli sumienny miks wibrujących i wciągających numerów. Na "Session 2" będzie tego naprawdę pod dostatkiem. Ciąg dźwiękowych klimatów wyjętych żywcem z historii puszczonych na pełnych obrotach.

Zresztą co ja wam będę o tym więcej mówić, jak sami możecie się przekonać. Jak na wytwórnię !K7 Records przystało, dba (w miarę ok) o internetowy PR swoich wydawnictw. Nie inaczej jest w przypadku albumu The Herbaliser. Powstała strona www, na której możecie posłuchać czterech utworów (mglista, narkotyczna acid jazzowa inkarnacja w "Another Mother") oraz, a niech mnie to, ściągnąć jeden z nich zupełnie za darmo - krzepki "Geddim!".

wtorek, 30 czerwca 2009, marcin.nieweglowski

Polecane wpisy

  • GusGus bez wytchnienia

    Namaszczali się sami jako "Męska trójka techno-gigantów" te chłopaki z Islandii zmienili po raz kolejny wytwórnię na rzecz kolejnego albumu. Ich koncepcja wskaz

  • The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble ujarzmia smoki

    Spróbuj sobie wyobrazić mieszankę tajemniczego, psychodelicznego Lustmorda, zwartego, gęstego i ciężkiego brzmienia Massive Attack wraz z mrocznym jazzem promie

  • Przeistoczenie Anti Pop Consortium

    Z prostej linii godni następcy spuścizny Public Enemy czy De La Soul, ta czwórka znakomitych nowojorczyków, którzy po latach znów działają wspólnie od zeszłego

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: dża, 217.98.103.*
2009/07/17 17:34:25
nie wiem czemu uparliście się na premierę w sierpniu, podczas gdy album już jest od dawna - oficjalnie wyszedł 7 lipca, a na necie śmigał jeszcze wcześniej.
-
marcin.nieweglowski
2009/07/30 22:02:51
dża, taka data jest napisana na oficjalnej stronie albumu. A wiec to oficjalna data wydania longplaya.