Niekonwencjonalna elektronika, niezależny hip hop, awangardowy rock, muzyka klasyczna i filmowa oraz jazzowe nurty w jednym miejscu





View Marcin Nieweglowski's profile on LinkedIn

Zobacz mnie na GoldenLine

Popieram Kodeks Blogerów

LINKUJMY! - akcja hipertextowa

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes


Blog > Komentarze do wpisu
Powrót małpki Trio Valore

Niedługo pojawi się debiutancki album nowego projektu Steve'a White'a - Trio Valore. Na album "Return Of The Iron Monkey" powinni ostrzyć swoje zęby oraz przygotować portfele wyjadacze jazzfunkowej magii spod znaku The Meters czy The M.G.'s.

okładka albumu

Mało kto o tym wie, ale to właśnie Steve White (główne utożsamiany z new wave'owym zespołem The Style Council) był jedną z twarzy rodzącego się pod koniec lat 80. acidjazzowego ruchu. Miało to przełożenie na projekty, w które angażował się ten brytyjski perkusista: The Groove Train, Talbot & White. Razem z gitarzystą Damon'em Minchellą (wieloletnim członkiem kapeli Ocean Colour Scene) oraz klawiszowcem Seamus'em Beaghen'em (ma w swoim dorobku współpracę z Death In Vegas, Iggy Pop'em i duetem The Grid) w 2007 roku Steve założył ekipę Trio Valore. I jak to bywa przy tego typu "nowych" przedsiewzięciach, wcześniej czy później musieli zmierzyć się w producenckiej konfiguracji - zejść do studia i stworzyć płytę.

zespół Trio Valore

Najpierw przenieśli się do Rzymu. Bo właśnie w stolicy Włoch powstawał materiał na album "Return Of The Iron Monkey". Zajęło im to nieco ponad weekend słonecznego sierpnia. Zresztą sam proces nie był aż tak stricte studyjny, jak można było się spodziewać. Ekipa White'a stworzyła całość tak z niby marszu, na żywo. W pełnym oddaniu tworząc covery "Rehar" Amy Winehouse, "Paint It Black" Rolling Stones'ów oraz "Fire" gitarowego maestro Jimmy Hendrix'a. Oprócz nich jeszcze dziewięć w pełni oryginalnych kompozycji sygnalizujących kunszt Trio Valore. Gościnnie na debiutanckim albume Steve'a, Damon'a i Seamus'a zjawią się również: Benjamin Herman z New Cool Collective oraz Louk Boudesteijn i Jan Van Duikeren z ekipy brytyjskiej instytucji muzycznej - Paul'a Weller'a. W takiej formie zespół White'a ma za zadanie pozostawić wyrazistą i prezycyjną wiadomość na temat ich pojmowania magii groove. Czyli debiutancki album stojący pod znakiem spazm hammondowych ekscytacji, zadziornych basowych konszachtów oraz bigbandowego ultra-tanecznego jazzu.

Album "Return Of The Iron Monkey" ekipy Trio Valote pojawi się 6 pażdziernika nakładem włoskiej oficyny Record Kicks. To ta sama wytwórnia z Milanu wydała w marcu debiutancki longplay ekipy Baby Charles. Fragmenty płyty "Return Of The Iron Monkey" dostępne są na łamach sklepu Kudos Records. Zainteresowanych poznaniem bliżej tego zespołu, zapraszam do zapoznania się z ich prawie trzyminutowym występem na żywo.

poniedziałek, 29 września 2008, marcin.nieweglowski

Polecane wpisy

  • GusGus bez wytchnienia

    Namaszczali się sami jako "Męska trójka techno-gigantów" te chłopaki z Islandii zmienili po raz kolejny wytwórnię na rzecz kolejnego albumu. Ich koncepcja wskaz

  • The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble ujarzmia smoki

    Spróbuj sobie wyobrazić mieszankę tajemniczego, psychodelicznego Lustmorda, zwartego, gęstego i ciężkiego brzmienia Massive Attack wraz z mrocznym jazzem promie

  • Przeistoczenie Anti Pop Consortium

    Z prostej linii godni następcy spuścizny Public Enemy czy De La Soul, ta czwórka znakomitych nowojorczyków, którzy po latach znów działają wspólnie od zeszłego

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: