Niekonwencjonalna elektronika, niezależny hip hop, awangardowy rock, muzyka klasyczna i filmowa oraz jazzowe nurty w jednym miejscu





View Marcin Nieweglowski's profile on LinkedIn

Zobacz mnie na GoldenLine

Popieram Kodeks Blogerów

LINKUJMY! - akcja hipertextowa

Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes


Blog > Komentarze do wpisu
Jastrzębi Mogwai

Jeden ze współczesnych prekursorów awangardowego rocka, a zarazem jego żywa legenda – szkocki zespół Mogwai zakończy ten rok swoim szóstym, studyjnym albumem. Po longplayu "The Hawk Is Howling" można spodziewać się dwóch rzeczy. Po pierwsze – nie będzie on mniej kontrowersyjny aniżeli poprzednie. Po drugie – jego pojawienie się będzie wielkim wydarzeniem.

okładka albumu

Osobiście ekipa Mogwai (obok amerykańskiego Tortoise i japońskiego Mono) jest dla mnie najważniejszym wyznacznikiem – markerem tego, co dokładnie dzieje się ze sceną awangardowego rocka. Z kolei ona z wielką determinacją oraz poświęceniem na poziomie mitycznego Syzyfa stara się odciąć się od utożsamiania jej z miałkim, bezosobowym indie rock'iem. Nie tyle popchać rock do przodu, tylko w każdą możliwą. W istocie taki jest zespół Mogwai. Może też i dlatego ostatni album ekipy Stuart'a Braithwaite i Dominic'a Aitchison'a "Mr Beast" był tak skrajnie oceniany: od wielkich zachwytów po ogromną bezaprobatę. Ten dysonansowy wydźwięk jest paradoksem ich kariery, który zawiera się w stwierdzeniu: nigdy nie stworzyli oni złej płyty.

Musiało minąć mniej więcej półtora roku, aby ta szkocka kapela zabrała się za materiał na kolejny krążek. Kompozycje powstawały od lutego do kwietnia 2008 roku sposób dwutorowy. Wpierw członkowie Mogwai zaszyli się na kilka tygodni w mieście Hamilton. To właśnie tam znajduje się studio nagraniowe "Chem19", w którym wraz z ich starym znajomym – Andy Miller'em (był członkiem zespołu w latach 1997-1998) ruszyły z wielkim impetem pracę nad "The Hawk Is Howling". Pojawienie się w tym procesie kompozycyjnym ekipy Braithwaite-Aitchison'a wspomnianego szkockiego producenta, będzie miało kluczowe znaczenie na istotę ich najnowszego longplay'a. Może ktoś z Was o tym nie wie, ale to właśnie Andy Miller współtworzył Young Team – debiutancki album Mogwai, najbardziej doniosła płyta w historii tego celtyckiego zespołu. Natomiat drugi etap krystalizacji się brzmienia krążka "The Hawk Is Howling" (edycja, miks, mastering) miał miejsce w Castle Of Doom – studiu tej ekipy usytuowanym w Glasgow.

To będzie chyba najbardziej różnorodny album w naszym dorobku. Podążamy w nim we wszystkich możliwych kierunkach, Są ciężkie metalowe utwory, kilka łagodniejszych, nastrojowych ballad oraz odrobina elektroniki. Przez te wszystkie lata zebraliśmy wiele różnych doświadczeń i teraz chcemy to wszystko podsumować, rozwinąć oraz zrobić kolejny krok do przodu. Ponieważ wciąż jesteśmy zespołem, który postępuje wedle dwóch zasad – nie kopiować innych i uczyć się na błędach – zdradził w sierpniu na łamach Dziennika John Cummings – gitarzysta zespołu Mogwai.

"The Hawk Is Howling" będzie w pełni instrumentalnym albumem. Zdaniem Barry'ego Burns'a nagrania tej płyty będą charakteryzować się "marzycielskimi balladami o zakazanej i nieszczęśliwej miłości". Natomiast na łamach "The Music Magazine" Chris Sheerin stwierdził, że na najnowszym longplayu ekipa Mogwai: zdekonstruowała ogromną ekspresję "Mr Beast" przebudowując ją przy użyciu delikatnej mieszaniny "Happy Songs For Happy People", w ostateczności tworząc pełną napięcia, zmysłowości oraz zapierająca dech w piersiach bajeczną hybrydę. John Zeiss z magazynu "Prefix" ujął sedno krążka nieco prościej oraz dosadniej: ruchoma fabuła niczym filmowy zakres.

Album "The Hawk Is Howling" pojawi się 22 września w Europie, a dzień później w USA. Zostanie on wydany odpowiednio przez oficyny: Pias oraz Metador. Fragmenty nagrań z najnowszego longplay'a ekipy Mogwai są już dostępne na stronie amerykańskiego wydawcy. Ponadto krążek promuje teledysk do kompozycji "Batcat" przypominający skomasowany, hardrockowy jazgot w wykonaniu The Cure.

ekipa Mogwai

Powstały w 1995 roku w szkockim Glasgow gitarowy kwintet Mogwai jest zaliczany do czołówki zespołów reformujących współczesny rock. Z czasem stali się oni jedną z najbardziej rozpoznawalnych kapel nurtu postrock czerpiący inspirację nie tylko z gitarowej, instrumentalnej spuścizny (w tym niemieckiego krautrocka), ale także elektroniki oraz jazzu. Tym samym przyczynili się oni do wykreowania się nowej jakości współczesnego, niezależnego brzmienia szeroko pojętej awangardy. Pierwszy album zespołu Mogwai "Young Team" został uznany za jeden z najważniejszych albumów lat 90. Z czasem ich estetyka ewoluowała w stronę coraz śmielszego otwarcia na elektronikę. Wyraźnymi sygnałami tej postrockowej progresji był ich trzeci album "Rock Action". Wokół ich ostatniego piątego, wydanego w 2006 roku, albumu "Mr Beast" pojawiło się sporo kontrowersji. A to oznacza jedno – ich twórczość zawsze jest pewnym katalizatorem zmian na scenie rockowej. Ta szkocka postrockowa formacja zagrała w Polsce dwa razy: w 2003 roku w Warszawie oraz w tym roku podczas Off Festival w Mysłowicach.

niedziela, 14 września 2008, marcin.nieweglowski

Polecane wpisy

  • GusGus bez wytchnienia

    Namaszczali się sami jako "Męska trójka techno-gigantów" te chłopaki z Islandii zmienili po raz kolejny wytwórnię na rzecz kolejnego albumu. Ich koncepcja wskaz

  • The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble ujarzmia smoki

    Spróbuj sobie wyobrazić mieszankę tajemniczego, psychodelicznego Lustmorda, zwartego, gęstego i ciężkiego brzmienia Massive Attack wraz z mrocznym jazzem promie

  • Przeistoczenie Anti Pop Consortium

    Z prostej linii godni następcy spuścizny Public Enemy czy De La Soul, ta czwórka znakomitych nowojorczyków, którzy po latach znów działają wspólnie od zeszłego

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: