![]() ![]()
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wyjadacz czarnych podkładów
Karierę dwudziestoparoletniego DJa i producenta hiphopowego z Trójmiasta - Holdcut'a obserwuje z wielkim zaciekawieniem od wielu lat. W zeszłym roku można był posłuchać go jako nauczyciela, który edukuje swoim albumem "Soundwriter Remixes Volume 1". Podobnie jak w przypadku jego poprzednich płyt, również na najnowszym krążku "Inept Vision" stara się iść drogą wytyczoną przez RJD2, Prefuse'a 73, Krusta, DJ Shadow'a czy DJ Krusha. Choć momentami słychać, że poszedł o kilka kroków do przodu od swoich mistrzów.
Jak sam autor mówił, te czternaście kompozycji mają tworzyć pewną opowieść. Przy w miarę jednorodnym materiale taki zabieg ma rację bytu, gdyż zbytnia różnorodność mogłaby wprowadzić na płycie chaos oraz stworzyć "efekt kompilacji", czyli historia z cyklu: album czegośtam, co producentowi powychodziło. "Inept Vision" mimo swej spójności, nie jest pozycją, której można zarzucić brak oryginalności. Nie jest to ani czysty trip hop, hip hop, muzyka filmowa czy ambient. Nagrania z tego albumu to numery, które powstały z przecięcia się przekątnych tego muzycznego kwadratu. Warto dodać, że materiał tej płyty został wyselekcjonowany z pośród 100 numerów, które Holdcut wyprodukował w przeciągu ostatnich 2 lat. Nie ma więc mowy o słabych aranżacjach. I tak jest w istocie. "Idea From The Studio" (stworzony z amerykańskim DJem Primeminister) to niezależne, animacyjne, nakręcone oko Cinematic Orchestra. Do pracy nad płytą został zaproszony również raper Duże Pe. To właśnie we współpracy z nim powstały takie poetycko-refleksyjne, hiphopowe nagrania jak: tytułowy, orientalny "Inept Vision" i blokowiskowy "We Were Here". Bywają też i bardziej eklektycznie utwory jak jazzowo-etniczny "Abstract Moment". "Death & Orchestra" przypomina zaginiony tytuł przewodni do filmu o ponurym i niebezpiecznym, amerykańskim mieście Gotham. Oprócz Primeminister'a i Dużego Pe, na "Inept Vision" zagościła również wokalistka Magdalenia Dziegiel (znana też jako Jazzmanka). Idealnie uzupełnia dwa downtempowe nagrania: "Friendship?" oraz "Other Dreams". Szczególnie w tym drugim jej wokal nadaje szczególnego poklasku narastającemu i rozwijającemu sie klimatu nagrania. Głównym z mojej strony mankamentem tej płyty, że momentami same nagrania nie są wewnętrznie spójnie. Czasami wchodzą w kontekst podkładu pętelki, które nijak nie mają się do całości numeru. Wystarczy tutaj przytoczyć trzy przykłady: "Abstract Moment", "Forgot Music" oraz "Friendship". Brak ich kohorętności momentami irytuje, gdyż brzmią, jakby były zrobione "na odwal się". Niestety w przypadku Holdcut'a w dalszym ciągu szwankuje spójność aranżacyjna. Choć można zrozumieć to tym, iż ma on pełno pomysłów i czasami trudno mu nad nimi zapanować. Wierze jednak głęboko, że już następnym razem Holdcut nie popełni już takich kiksów. Płytę "Inept Vision" można samemu sprawdzić i to na dodatek w pełni za darmo. Osobiście i szczerze polecam tą płytę fanom instrumentalnego hip hopu i bardziej wyrafinowanego downtempo. Album można pobrać tutaj. wtorek, 09 października 2007, marcin.nieweglowski
TrackBack
|